11.11.14




















































Agfa Isopan exp. 1952, distagon 4/50, rodinal, dzisiaj
Wydaje mi się, że powinienem tę rolkę agfy, która straciła ważność sześćdziesiąt dwa lata temu (!) naświetlić jeszcze trochę mocniej niż to sobie założyłem. Jest mocno zadymiona ale i tak rezultat przeszedł moje oczekiwania. Isopana kupiłem od pana Zdzisława Rynkiewicza, zawodowego fotografa z Białegostoku, który po prostu wiedział jak go przechować. Chwała mu za to
Podczas spaceru po okolicach bazyliki na Pradze nie napotkałem antysemickich napisów, jest za to rainbow i Legia

15.10.14


























Vogtlander Brillant, Anastigmat Skopar 4,5/75, Agfa Isopan exp. 1956, Rodinal 1:25, 7,5 min, wczoraj

Nie wybierałem się z tym sprzętem na fotografowanie zaskakująco namolnych wiewiórek ze Skaryszaka





























Vogtlander Brillant, Anastigmat Skopar 4,5/75, Agfa Isopan exp. 1956, Rodinal 1:25, 7,5 min, dzisiaj

Czytam i słyszę ostatnio mniej lub bardziej nadęte wypowiedzi o wyższości robienia zdjęć głową nad robieniem ich aparatem. Dziś przekornie wypstrykałem zakupiony niedawno Agfa Isopan przeterminowany prawie sześćdziesiąt lat, który musiałem najpierw przewinąć na współczesną szpulkę aby móc go włożyć do sporo starszego od niego aparatu. Taka strategia raczej nijak się ma do robienia głową, bardziej liczy się oczekiwanie na niespodziankę. Jakkolwiek motywy takiego postępowania mogą być różne to prawdopodobnie góruje nad nimi pragnienie bycia oryginalnym. Z tym banalnym odkryciem pójdę już spać i mam nadzieję, że nie obudzę się z pomysłem aby, na przykład, zająć się promocją rasistowskich napisów na ulicach polskich miast

30.9.14































Vogtlander Brillant, Anastigmat Skopar 4,5/75, FP4, D-76, przed przedwczoraj

W sobotę, na wycieczce do lasu, mimo braku grzybów, było naprawdę zajebiście. Jeszcze nie udało mi się pojechać do pana Zdzisia z prośbą o naprawienie czasu B w Brillancie ale zanim włożyłem do niego nowy film, podkleiłem nieco odstającą wykładzinę wewnątrz aparatu. Przepraszam za brak umiaru ale wydaje mi się, że wszystkie foty, które wypstrykałem tego dnia coś w sobie mają, he