19.5.10





















































































































































 
Portret artysty we wnętrzu. Zrobiłem te zdjęcia w 1990 roku gdy usiłowałem coś wymyśleć na pracę dyplomową na zakończenie ASP. Studiowałem tam linorytnictwo, czyli grafikę warsztatową i gdy wreszcie należało się jakoś określić stwierdziłem, że z kilogramami wiórków linoleum, mając w perspektywie życie ze zniekształconym od ciągłego naciskania uzbrojonym w łyżeczkę do herbaty kciukiem prawej ręki (taką metodą wykonywałem odbitki, skądinąd bardzo dobrą) nie dam rady i wybrałem łatwiejszą drogę. Wystarczyło włączyć aparat fotograficzny na czas B i siedzieć przed nim przez kilkanaście sekund strojąc idiotyczne miny.
Własnoręcznie wykonane powiększenia magnifaxem 3a na przeterminowanym papierze fotograficznym z rolki szerokości 120 cm, którą zdobyłem z pomocą przyjaciół, być może zachowały się jeszcze w archiwach ASP, Matki Szkoły przy Krakowskim Przedmieściu, nie interesowałem się. I tak nie miałbym gdzie ich trzymać itd. Nieważne. Później odkryłem fotografie niejakiego Gerda Bonferta, Rumuna z Niemiec, który w tym czasie robił podobne rzeczy, bardziej uporządkowane. Wkrótce straciłem zainteresowanie dla osobistych występów przed obiektywem, z zastrzeżeniem, że jedynie na jakiś czas
Kijew 88, wołna 2,8/80, ruski film foto 64, 1990

14.5.10



















Architektura podwórkowa c.d. Ta instalacja znajduje się kilka ulic stąd, naprzeciw bazarku. Beton, liście z okolicznych drzew i drobne śmieci
leica m3, summaron 2,8/35, 2008

13.5.10














koudelka_watch.jpg Przez pewien czas myślałem, że  tam, na murze, który codziennie mogę zobaczyć wychodząc na balkon, ktoś napisał KOUDELKA (spotkałem się z teorią, według której ludzie czytają tylko pierwsze i ostatnie litery wyrazów a resztę sobie dopowiadają). Dlatego, zainspirowany pewnym zdjęciem Josefa Koudelki, poprosiłem Wojtka Molskiego, naszego przyjaciela i członka rodziny, aby stanął przy murze i spojrzał na zegarek. Wojtek, oprócz posiadania wielu innych zalet, jest również miłośnikiem  i znawcą dobrych chronometrów
6x9, Bessa I, 2008

9.5.10

























Skoro o rodzinie mowa... Oto moja Mama, Janeczka najdroższa. Odwiedziła nas w zeszłym roku. A ja? nie za bardzo mam czas pojechać do rodziców
4x5, heliar 210/3,5, 2009
















































Basia, od 35 – ciu lat niewidziana kuzynka odnalazła mnie na skype. Gdy mieliśmy po 16 pisaliśmy do siebie długie listy. Dziś pracuje dla British Airways i w wolnych chwilach lata sobie tu i tam. Umówiliśmy się i spotkali się dwa tygodnie temu w Warszawie. Dziękuję.

500c/m, planar 2,8/80, neopan 400, 2010

6.5.10
























Podłoga jest krzywa. Ale kogo obchodzi moja podłoga? Co najwyżej Roberta zwanego Fiestą, który mi ją ułożył. Lecz Robert nie żyje od kilku lat, popełnił samobójstwo z trudnego dla mnie do odgadnięcia powodu. Po prostu zniknął z mojego życia na kilka miesięcy dopóki nie dowiedziałem się, że już go więcej nie zobaczę. Wszystkiego najlepszego Fiesta, ta krzywa deska w podłodze przypomina mi o Tobie, nie musisz się o nią martwić. Podobnie jak o to, że właśnie jest 11:11
4x5, Xenar 4,5/210, 2008

1.5.10










Luksfery z mojej klatki schodowej w środę zostały wymienione na zwykłe, obleśne okna, podobno zasponsorowane przez Unię Europejską. Jakiś czas temu były tu też drewniane ławeczki na półpiętrach, na których można było posiedzieć, przespać się, one także komuś przeszkadzały
500 c/m, distagon 4/50, 2010